|
Blog > Komentarze do wpisu
Dawno temu, będąc jeszcze młodym dziewczęciem, uwielbiałam wszystkich sławnych panów, o ile byli blondynami i nazywali się Patrick Swayze tudzież Chesney Hawkes. Jeden elektryzował mnie zdolnościami aktorskimi i tanecznymi, drugi- wokalnymi. Ches i jego głos wciąż tkwi w mojej głowie, bo nie od dziś wiadomo, że głos i gitara są dla mnie zabójczym połączeniem. Niezwykle niebezpiecznym. niedziela, 15 listopada 2009, aspazja1981
|
Ostatnie wpisy
|