sobota, 28 marca 2015

Nie wiem dlaczego, ale nie odczuwam zbyt wielkiego lęku przed jutrzejszym dniem. To, co czuję, nazwałabym raczej niewielkim stresem albo... znużeniem. ;) Mimo wszystko proszę o trzymanie kciuków- w tej sytuacji każde wsparcie wskazane. :)

Idę spać. Mój mózg już i tak niczego nie przyjmuje. 

czwartek, 26 marca 2015

Powinnam uczyć się, ale miałam dziś tak fatalny dzień, że właśnie zjadłam pół paczki herbatników i absolutnie nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Za to mam ochotę na wino lub coś mocniejszego. Pewnie tak zaczyna się alkoholizm lub otyłość. ;)

wtorek, 24 marca 2015

Malarstwo baroku, techniki graficzne, rola muzeum w najbliższej okolicy, kultura i jej rodzaje oraz wielokulturowość- tematy na dziś. To już 15 zagadnień. Połowa. 

Sporo czasu poświęciłam na skład gazetki. Cztery godziny. Kolejne trzy i pół na naukę. Jestem zmęczona. 

poniedziałek, 23 marca 2015

Ogarnęłam sporo spraw. Nawet ostatni moduł kursu internetowego. Zagadnienie związane z omówieniem wpływu szlachty czy totalitaryzmu na kulturę okazało się mniej straszne niż myślałam. Na temat globalizacji kultury oraz wpływu rewolucji przemysłowej na kulturę również jestem w stanie sporo powiedzieć. Przerasta mnie jednak ostatnie zagadnienie, jakie sobie na dziś wybrałam: charakterystyka tendencji w malarstwie XIX wieku. :/ Chyba czas na przerwę! :)

niedziela, 22 marca 2015

Patologie czasu dorastania, zmiany rozwojowe okresu wczesnoszkolnego i adolescencji, awangardowe nurty oraz cechy renesansowej architektury. Tyle przyswoiłam dziś. Jutro planuję nauczyć się kolejnych pięciu zagadnień. W tym tempie powinnam zdążyć odpowiednio się przygotować.

Staram się myśleć pozytywnie, pamiętając o samospełniającej się przepowiedni. Powinnam jeszcze wybrać trzy zagadnienia, które chciałabym otrzymać na egzaminie, a wtedy na pewno je wylosuję. :))

Jutro mam do spełnienia kilka ważnych ról: przewodnika, fotografa, wychowawcy, zastępcy dyrektora i na koniec studenta przygotowującego się do ostatniego egzaminu. Uprzejmie proszę o mocne trzymanie kciuków, bym dała radę to wszystko ogarnąć. ;)

Na szczęście zrobiłam już wszystkie potrzebne kartki wielkanocne. Jutro je wypiszę i przygotuję do wysłania. I tylko wciąż nie dociera do mnie, że święta za pasem! 

sobota, 21 marca 2015

Oglądałam z dziećmi ten niecodzienny spektakl przyrody i choć nie zmieniło to mojego życia nawet o jeden stopień, cieszę się, że mogłam to zobaczyć. Ze względu na uczniów, którzy byli bardzo podekscytowani tym wydarzeniem i zachwyceni widokiem. Prawdziwa radość dziecka jest bezcenna! :)

A wokół oświaty znowu szum. Rozumiem oburzenie zachowaniem kobiety, która zaklejała dzieciom usta, ale denerwuje mnie, że za czyn jednej osoby znów obwiniani są wszyscy. To że jeden nauczyciel jest beznadziejny, nie oznacza, że wszyscy są tacy! Znam wielu, którzy pracują w szkole z powołania! I chwała im za to! :)

piątek, 20 marca 2015

Dokument złożyłam, został przyjęty bez zastrzeżeń, więc nieco odetchnęłam. 

Jutro kolejny egzamin i ostatnie zaliczenie. Mam nadzieję, że bez problemów uzyskam odpowiednie wpisy na karcie. 

Od poniedziałku mają być rekolekcje. Oczywiście i tak muszę być w pracy, ale może w ciągu tych trzech dni uda mi się opuszczać szkolny przybytek nieco wcześniej niż zwykle i wreszcie znajdę czas i siłę na naukę. 

Marzy mi się wyjazd w góry. :-) 

czwartek, 19 marca 2015

Przypadkowo (?) znalazłam fiszkę, na której w zeszłym tygodniu zapisałam godziny pracy sekretariatu mojej uczelni. I odetchnęłam z ulgą, gdyż okazało się, że w ciągu 7 dni zmienił się czas pracy pań tam urzędujących. A zaczynałam myśleć, że dopadł mnie pierwszy symptom starczej demencji. ;D Teraz już wiem, dlaczego dziś "pocałowałam" klamkę. Jutro pojadę tam kolejny raz. 

Nie wiem, jaka jest prawda, ale chyba wyglądam lepiej niż się czuję. ;D Skąd ten wniosek? Usłyszałam dziś, że wyglądam kwitnąco. :))

środa, 18 marca 2015

Uzupełniłam zaległą dokumentację (dziennik praktyk, protokół) i zawiozłam prace na konkurs. Miałam jeszcze dokończyć czytanie notatek, ale powieki mam już tak ciężkie, że chyba położę się spać. 

A wczoraj rozpoczęłam sekatorowy sezon. ;) Zatem- wiosna puka do drzwi. A ja już tęsknię za latem i takimi widokami:

Chyba dopadło mnie wiosenne przesilenie. 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 240