piątek, 24 marca 2017

Uff, żyję. To były naprawdę intensywne cztery dni i dobrze je mieć za sobą. :) 

poniedziałek, 20 marca 2017

Malowanego ptaka czytałam nieco ponad 10 lat temu. Do dziś pamiętam, jak ogromne wrażenie na mnie wywarł. Po książkę drugi raz nie sięgnęłabym, filmu też raczej nie obejrzę, a właśnie takowy ma być za kilka dni kręcony.

W sieci rozpętała się burza. Czytałam kilkanaście (inne zwyczajnie sobie darowałam) komentarzy na ten temat, większość opluwających cały projekt. 

Czy nie czas pogodzić się z tym, że podczas wojny Polacy byli dobrzy i źli, zarówno pomagali Żydom, jak i wydawali ich Niemcom? Podobnie inne nacje. Ot, wojna na jednych działała motywująco, na innych deprawująco i chyba nie nam kogokolwiek oceniać. 

Swoją drogą nie wiedziałam, że J. Kosiński twierdził, iż w powieści opisał swoją historię, co podobno okazało się wierutnym kłamstwem. Książkę czytałam jako fikcyjną opowieść, pokazującą bardzo brutalny świat, ale jednak zmyśloną. Cóż by to było, gdybyśmy nagle wszystkie powieści (mniej lub bardziej) historyczne potraktowali jako rzetelne źródła wydarzeń minionych lat?

niedziela, 19 marca 2017

Do sprawdzenia zostały mi jeszcze 3 zeszyty i 2 poprawy zadania. Zostawię je na jutro. 

Przeczytałam powieść Jojo Moyes. Nie wiem, czy częściej się śmiałam czy płakałam? Wspaniała historia- tego jestem pewna. Może kiedyś sięgnę po kontynuację. 

Teraz do łóżka przyniosłam kolejny wywiad- rzekę. Tym razem A. Andrusa z M. Czubaszek i jej mężem. Pierwsza część swego czasu bardzo mi się podobała, mam nadzieję, że i druga mnie nie rozczaruje. 

Cieszę się, że jutrzejszy dzień jeszcze spędzę w domu. Muszę nabrać sił, żeby od wtorku móc znów pracować na pełnych obrotach.

sobota, 18 marca 2017

Dziś nie tylko leniuchowałam. Odkurzyłam dom, umyłam podłogi, starłam kurze, wyprasowałam ubrania i ugotowałam obiad. Co prawda musiałam robić przerwy pomiędzy poszczególnymi czynnościami, ale myślę, że i tak nie było najgorzej. Chyba wracam do żywych. ;) Może do wtorku i kaszel odejdzie w zapomnienie?

21:44, aspazja1981
Link Komentarze (2) »

Czytam Zanim się pojawiłeś. Choć wiem, jak skończy się ta powieść, nie umniejsza to przyjemności kontaktu z tak cudną historią. 

Przed chwilą doczytałam na LC, że książka Jojo Moyes doczekała się kontynuacji. Nie wiem czy to dobrze.

piątek, 17 marca 2017

Kurczę, miałam nie sięgać więcej po jego książki, ale tom pierwszy tak się skończył, że chyba jednak będę musiała to zrobić. ;) Póki co dam sobie ochłonąć. Tym bardziej, że druga część jest jeszcze okropniejsza. Tak czytałam na LC. :)

Na powieści R. Mroza minął mi wieczór. Wczorajszy natomiast przyniósł mi sporo refleksyjnych myśli i jeszcze więcej smutku. Wszystko to spowodował jeden film: Twój na zawsze. Pewnie nie należy on do jakiejś klasyki światowej kinematografii, ale historia w nim zawarta na pewno wymaga choć chwili zadumy. 

W kolejce czeka Słodki listopad i... Lista Schindlera. Wiem, to wstyd, że jeszcze jej nie widziałam, ale chyba zwyczajnie boję się tej HISTORII

Zastanawiam się, którą książkę teraz przeczytać: Zanim się pojawiłeś czy Bez mojej zgody? A może wreszcie powinnam skończyć Paryską żonę albo Pasję życia? Zbyt wiele możliwości, zbyt trudny wybór. ;) Znając siebie, pewnie zdecyduję się na jeszcze inną pozycję. ;))

czwartek, 16 marca 2017

Zaczęłam czytać szóstą książkę z własnej kolekcji. Tym razem powieść osławionego już u nas Remigiusza Mroza. W bibliotece ciężko trafić na jakąkolwiek jego pozycję (wszystkie wypożyczone), więc swego czasu kupiłam Ekspozycję, płacąc jedynie 9,99 zł. Cena niewielka, nazwisko znane, innego tytułu nie było, więc wzięłam, co dawali. ;) Recenzje na LC informują mnie jednak, że dokonałam najgorszego zakupu pod słońcem. Cóż, zobaczę. :) Najwyżej bez żalu oddam książkę w dobre ręce. ;)

...

Rano obejrzałam Lawendowe wzgórze. Naprawdę piękna, pełna ciepła i wspaniałych widoków historia. 

...

Próbowałam też zabrać się za porządki, ale po odmieceniu podłogi w przedpokoju dyszałam jak stary parowóz. ;) Przyniosłam więc do łóżka zeszyty. Może przynajmniej zacznę to nieszczęsne sprawdzanie? ;D

...

Są już wyniki głosowania na książkę roku 2016 w LC. Cudnie zrealizowany filmik. Dwa tytuły, na które głosowałam, zwyciężyły. :)

środa, 15 marca 2017

A dokładnie rok temu było tak:

Ciekawe, czy i tego roku wiosna nie zaskoczy nas zimową aurą? ;)

21:00, aspazja1981
Link Dodaj komentarz »

Przeczytałam ponad czterysta stron w jeden dzień. Jestem z siebie dumna. :)

Po Świetle... wróciłam do wywiadu- rzeki z N. Niemen, który odstawiłam w styczniu czy lutym. Trochę mierzi mnie ciągłe narzekanie artystki na to, jak bardzo ludzie nie dają spokoju jej rodzinie po śmierci ojca. Choć domyślam się, że to nie jest łatwe, bo niektórzy potrafią być naprawdę wścibscy i uwielbiają obsesyjnie wchodzić z buciorami w cudze życie. 

Staram się też pracować, dzięki czemu trochę spraw związanych z konkursem udało się już załatwić. Mam tylko nadzieję, że do przyszłego tygodnia choróbsko odejdzie w zapomnienie, a póki co czarno to widzę. Tym bardziej, że i u E. nie jest w tym temacie najlepiej. 

Zostały mi jeszcze zeszyty, które w piątek zabrałam dzieciom do sprawdzenia, ale chyba na dzisiaj mam już dość pracy. Jutro też jest dzień. ;)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 277