wtorek, 14 kwietnia 2015

Miałam tylko trzy lekcje, a czuję się, jakbym uczyła cały dzień. W ramach odreagowania oglądam O północy w Paryżu. Jestem dopiero na początku tej historii, a już mi się podoba! 

niedziela, 12 kwietnia 2015

"Spaceruję" szlakiem wrocławskich krasnali, czytam o szachulcu, słowem- obijam się... myślami o dolnośląskie tematy. ;)

Bratki zasadziłam- od razu weselej w ogrodzie. :-) 

Boli mnie kręgosłup oraz piecze skóra dłoni, ale ogród w 80 % udało mi się doprowadzić do oczekiwanego przeze mnie stanu. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli mi ukończyć swe dzieło w przyszłym tygodniu. 

piątek, 10 kwietnia 2015

...album! :) Jest cudny. Oglądam go i oglądam, i wciąż mi mało! ;D

czwartek, 09 kwietnia 2015

Dziś była prawdziwie wiosenna pogoda. Po szkole więc popracowałam w ogrodzie. Jedną część uporządkowałam, zostały mi jeszcze dwie. :) I choć ręka mnie boli od sekatora, cieszę się z ładnej pogody i efektów mojej pracy. 

Jutro najprawdopodobniej będę mogła odebrać swoją "nagrodę". :) Przy okazji planuję dokupić bratków, bo wciąż odczuwam deficyt kolorów. ;)

wtorek, 07 kwietnia 2015

Niemal cały dzień zajęło mi wybieranie zdjęć i składanie albumu- fotoksiążki. Praca ta jednak dała mi sporo satysfakcji, dlatego nie uważam tych godzin za straconych. Udało mi się też skorzystać z dużego rabatu, więc tym bardziej się cieszę. Z niecierpliwością czekam na dzień, kiedy efekt mojej pracy będę mogła wziąć do ręki. :-) 

Właśnie sprawdziłam w Dz.E., czy aby na pewno nie powinnam być dzisiaj w pracy. Na szczęście NIE. ;)))

Idę więc leniuchować! ;D

poniedziałek, 06 kwietnia 2015

Zarezerwowaliśmy nocleg na weekendowy wyjazd. Chcemy zobaczyć dwa zamki: Czocha i Kliczków. Tak na początek. :) 

Święta minęły pod znakiem spotkań w gronie rodziny oraz odnowy duchowej. Trochę szkoda, że to już "po". 

Czytam Tajemnicę Kopernika. Po początkowych trudnościach weszłam w ten świat na tyle, że powinnam ukończyć czytanie. ;) 

sobota, 04 kwietnia 2015

W domu wszystko lśni i pachnie, nie tylko czystością, ale i ciastem. Pierwszy raz upiekłam muffiny marchewkowe z cynamonem i... są pyszne! J. tradycyjnie zrobił sernik, teściowa- babkę cytrynową, a wspólnie został upieczony niby- mazurek. ;) I jeszcze od mamy dostałam zajączka i baranka z babki piaskowej. Kto to wszystko zje???

Potrawy poświęcone, teraz czas na książkę. :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 242