środa, 15 października 2014

Uff, kolejne dwa punkty z listy spraw do zrobienia na wczoraj udało mi się skreślić. Teraz mogę skupić się na pisaniu prac zaliczeniowych. ;))

A pewnych wiadomości chyba nigdy nie nauczę się przyjmować spokojnie. 

Dobrze, że jutro aqua. Potrzebuję ruchu.

wtorek, 14 października 2014

Mimo że dzień minął bardzo przyjemnie (spotkanie z wychowankami i gronem, sympatyczne słowa szefowej i innych osób) i wielu uczniów przyszło dziś do mnie z życzeniami, a to zawsze jest miłe, czuję się dziwnie. Może to wina znów pogarszającego się stanu zdrowia, a może czegoś zupełnie innego? Cokolwiek jest przyczyną, chyba lepiej o tym nie myśleć. 

poniedziałek, 13 października 2014

Mam już pierwsze zaliczenie, trzy skoroszyty prac malarskich i graficznych (około 12 sztuk), gipsową matrycę, zaczętą płaskorzeźbę oraz... dwie prace (pisemne!) do przygotowania. Na początku października zaczęłam drugi semestr studiów i wciąż wydaje mi się to niewiarygodne! 

W wolnych chwilach (sic!) "dziergam" kartki metodą "iris folding", co bardzo mnie uspokaja. :) Kojąco na moje nerwy wpływają również zajęcia aqua aerobiku i zabawy z psiakami. Nie przypuszczałam, że ćwiczenia w basenie tak bardzo mi się spodobają. Oczywiście, nie zawsze mam ochotę wieczorem wybierać się gdziekolwiek, ale po zajęciach opadają wszystkie emocje minionego dnia i czuję się lekka, a nawet wypełniona energią. I... zasypiam ekspresowo. ;)

Dziś na konto wpłynęła nagroda. Sprawiłam więc sobie mały prezent, a i jutro zamierzam być dla siebie wyjątkowo dobra. :) Wszak kto bogatemu zabroni? ;D

Dziś S. stwierdził, że powinnam otrzymać medal. Miłe. I tylko wciąż mam problem z odbiorem samej siebie i oceną wszystkiego, co robię, gdyż odnoszę wrażenie, że pracuję zbyt mało, że mogłabym robić więcej. Staram się jednak walczyć z takim odbiorem samej siebie, a także dawać od siebie jeszcze więcej. 

I tylko: brakuje mi wolnego weekendu, czasu nad książką, rozmów z Ludźmi i... wielu rzeczy, ale wciąż się uśmiecham. I niech tak zostanie.

wtorek, 07 października 2014

Maluchy rosną i coraz bardziej dokazują. Szczególnie czarna suczka. O drugą nieco się martwię, bo jakby wolniej się rozwija. Może to jednak taki charakter?

15:52, aspazja1981
Link Komentarze (5) »
wtorek, 23 września 2014

W przerwie między lekcjami a konferencją, odpisując na komentarze, słuchałam mojej ulubionej piosenki P. Wójcika. Teraz, po kilkugodzinnym czytaniu opinii na temat uczniów i tworzeniu dostosowań wymagań edukacyjnych, znów przypomniał mi się tekst Wielkiego cudu. Zupełnie niespodziewanie. 

Z dedykacją dla tych, którzy już nie tylko z teorii to znają.

Słucham i i daję sobie czas na choć najmniejsze zamyślenie.

Myślę o Tobie. To przecież oczywiste. Wszak, czy jest coś, co mi się z Tobą nie kojarzy?

Po potyczce z trudnym dniem
Mimo wszystko- przytul.
Kawał chłopa jestem, wiem,
Ale- przecież nie z granitu.

Myślę o I.

Ja już prawie nie pamiętam jak wyglądasz, gdy się śmiejesz.
Dobrze wiem, że nie jest lekko,
Gdy codzienność w twarz nam wieje
I dokucza ziarnem piachu pod powieką.

Myślę o J. i jej nowej roli.

Wiem jak ciężko nam jest grać
Nie swe role na niepewnej życia scenie,
W świetle reflektorów stać,
Nie mieć czasu na najmniejsze zamyślenie.

...

Przytul się i niechaj trwa/ bycia razem wielki cud!

Otóż to!

wtorek, 16 września 2014

"Odpracowałam" dziś pierwsze zajęcia aqua aerobiku. Te, na których nie mogłam być. Następne w czwartek. Zaczyna mi się to podobać. Fizyczne zmęczenie dobrze wpływa na psychikę. A ta nie działa jak należy, gdyż w szkole nagromadziło się tyle problemów, że czuję jakbym przepracowała już co najmniej jedno półrocze. Mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej. Szkoda, bo w ten sposób niczego dobrego dla dzieci nie zrobimy (my- rodzice i nauczyciele), a przecież mamy tyle możliwości. Wystarczy chcieć.

Dzieciaki są świetne i póki co nie sprawiają większych problemów. Lekcje plastyki podobają mi się coraz bardziej. Żałuję tylko, że na kółkach mam niewielu uczniów. Ale może i to jeszcze się rozkręci?

W weekend wesele i studia. Ma się to szczęście! ;)

Proszę jutro trzymać za mnie kciuki.

Odczuwam pierwsze symptomy zmęczenia. Co to będzie za kilka miesięcy?

poniedziałek, 15 września 2014

Maluchy mają już 9 dni i rosną jak na drożdżach. Przypuszczam, że niedługo otworzą oczy. Kto przygarnie szczeniaka? :)

21:40, aspazja1981
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 września 2014

Pierwsza wywiadówka, pierwsze lekcje plastyki (takie prawdziwe, z wykonywaniem prac), pierwsze problemy, pierwsze publiczne wystąpienie (w nowej roli), pierwsze zajęcia aqua aerobiku.

Mam wrażenie, że od wakacji minęły całe wieki.

piątek, 05 września 2014

Odwykłam od siedmiu godzin mówienia podczas jednego dnia. Gardło więc zaczyna się buntować z powodu nadmiaru eksploatacji. A czuję, że będzie jeszcze gorzej w przyszłym tygodniu. Chociażby z powodu dodatkowych czterech godzin. Ostatnio tyle pracy miałam chyba 4 lata temu. Póki co jest sympatycznie. :) Pewnie dlatego w ciągu tygodnia schudłam ponad kilogram. ;D Zwyczajnie- żołądek nie jest w stanie przyjmować zbyt wielkiej ilości jedzenia. Nowości są bowiem stymulujące dla mózgu, ale dla tego "worka na pokarm"- niekoniecznie. ;)

Jutro zajęcia do 18.00, w niedzielę do 17.00. Idę więc ogarnąć te moje cztery kąty, póki jeszcze jestem w stanie kiwnąć choć jednym palcem. ;)

A jednak- jest dobrze. Czuję się doceniona, a to uskrzydla. :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 233