piątek, 24 lutego 2017

Przeczytałam. :) To była dziesiąta książka tego roku. Rekordowa ilość w porównaniu z poprzednimi lutymi. 

Która następna? Hmm... Trudny wybór. 

23:45, aspazja1981
Link Dodaj komentarz »

Milczenie to trudny film, ale myślę, że wartościowy i naprawdę warto go obejrzeć. Ciekawe czy zdjęcia doczekają się statuetki?

Pracownię dobrych myśli też warto, ale przeczytać. :) Co prawda jestem dopiero w połowie historii, ale już mi się podoba. Uwielbiam panią Wiesię i Genowefę vel Gigę. Chyba nic, co wyjdzie spod palców pani Magdy, nie może mi się nie podobać. Zwyczajnie, lubię ten styl pisania: w humorystyczny sposób o ważnych sprawach. Czasem tak łatwiej dotrzeć czy przyjąć. 

...

Dziś mam dzień odwyku od fb. Na razie daję radę, ale ciągnie, oj, jak ciągnie! :/ Jeszcze trzeba by zorganizować sobie dzień bez komputera. Czuję jednak, że bez wyjazdu się nie da. Uzależniona jestem. :/

...

Z tymi godzinami w bibliotece już chyba przesądzone. Zapytałam I., czy chciałaby więcej pracy, ale twierdzi, że współpraca ze mną będzie jej na rękę. Zatem wezmę te godziny. Dzięki temu będę miała etat. Polonistka, plastyczka, bibliotekarka i świetliczanka, takie 4 w 1, czyli ja. ;) Czy aby nie mówią prawdy ci, którzy twierdzą, że jak ktoś jest do i od wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego? Ech... życie! 

...

Wracam do czytania. :)

Śpię. Czytam. Oglądam film. Śpię. Czytam. Czytam. Czytam. Dziś dodatkowo sprzątam. Z zadyszką. Ale ileż można leżeć? 

...

Za oknem wieje, a szarość i ciemność przeplatają się z przedwiosennym słońcem. Dziwny ten przednówek, choć to chyba jeszcze za wcześnie na takie określenie. 

czwartek, 23 lutego 2017

Hygge to ostatnio bardzo modne słowo. Taka radość życia wynikająca z dbania o siebie i rozmów z bliskimi. M. Witkiewicz musiała więc poczekać. Sięgnęłam bowiem po książkę, która opisuje tę duńską sztukę szczęścia. Kilka rozdziałów mnie zainspirowało, niektóre wydały mi się nudne. Przepis na owsiankę pewnie kiedyś wykorzystam. :)

...

Obejrzałam Ścieżki. Film o Australijce Robyn Davidson. Ciekawy, wzruszający... Piękne zdjęcia! Czuję, jakbym sama przeszła tysiące kilometrów przez pustynię. ;)

...

Jutro miałam uczestniczyć w warsztatach. Z wiadomych przyczyn musiałam zrezygnować. Szkoda. Poszukam czegoś podobnego w innym terminie. 

...

W zeszłym roku o tej porze przygotowywałam się do wyjazdu. Różana Rezydencja to idealne miejsce na hygge. :) 

Oto hygge- salon: 

:) 

Móc położyć się na wygodnej kanapie, pod mięciutkim i ciepłym kocem, słuchać fortepianowych dźwięków i trzasku iskier w kominku... Czyż to nie hygge? :)

Swego czasu skusiła mnie promocja w jednym ze znanych marketów i kupiłam kilka książek, w tym Pracownię dobrych myśli

Przeczytałam Zaklinacza czasu (ciekawa opowiastka, dająca do myślenia), to może teraz sięgnę po powieść M. Witkiewicz? Na półkach stoi mnóstwo książek, które czekają na swoją kolej. Chyba powinnam wziąć udział w wyzwaniu czytelniczym, polegającym na sięganiu po książki będące moją własnością. ;)

Czuję się nieco lepiej, choć do pełni sił jeszcze sporo brakuje.

Z samego rana rodzice przywieźli pączki (wszak dziś tłusty czwartek!). Może liczą, że to mi pomoże szybciej wrócić do zdrowia? ;)

Chyba skuszę się na jednego! :)

środa, 22 lutego 2017

Lekarz każe odpoczywać, więc leniuchuję. Do niedzieli. 

Większość dnia przespałam. W tak zwanym międzyczasie skończyłam czytać Motyla na szpilce oraz zaczęłam Zaklinacza czasu

Staram się nie myśleć o pracy, o problemach, właściwie w ogóle staram się nie myśleć. Średnio mi to wychodzi. ;)

Oczy mi się zamykają, więc chyba dziś położę się wcześniej niż zwykle...

wtorek, 21 lutego 2017

Odczuwam wyraźny spadek nastroju. Przespałam pół wieczoru. Głowa boli mnie nieco mniej, ale dusza wciąż tak samo. Nie chce mi się iść do pracy, nie chce mi się nawet o niej myśleć. :( Tym bardziej, że jutro konferencja, a jeszcze dostałam zastępstwo na 8 lekcji, która w środy była w tym nowym półroczu jedynym jasnym światełkiem. 

Ech, mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Wszak ranek jest zawsze lepszy od wieczoru. Podobno. 

21:04, aspazja1981
Link Komentarze (3) »

Kiedy 2 tygodnie temu źle się poczułam, pomyślałam, że pewnie choróbsko w końcu mnie rozłoży. Tak się nie stało, ale zupełnie zdrowa też nie jestem. Od tamtej pory bowiem czuję się osłabiona, od niedzieli zatykają mi się uszy, a dziś jeszcze bolą mnie okolice zatok i ramię. Czyżby organizm dawał mi jakieś znaki? 

Skończyłam Anioły i demony. Książka podobała mi się, choć w zakończeniu autor zdecydowanie przesadził w opisie upadku Langdona. 

Teraz czytam Motyla na szpilce. Taka lekka i zabawna historia. Relaksuję się przed środą i po tych wszystkich trudnych dniach...

niedziela, 19 lutego 2017

W czwartek, po pracy odwiedziłam bibliotekę, gdzie poprosiłam o prolongatę wypożyczonych w ferie książek. Przy okazji zapisałam się na warsztaty artystyczne, które mają odbyć się w przyszłym tygodniu. Liczę, że nauczę się czegoś ciekawego i że będę mogła to wykorzystać w pracy z uczniami. :)

...

Wciąż jeszcze czytam powieść D. Browna. Do końca nie zostało mi już zbyt wiele, co poczytuję za swój sukces, ponieważ ilość stron niezbyt zachęca mnie do codziennego sięgania po tę powieść. Jednak historia w niej zawarta bardzo mi się podoba, ale nie zmienia to faktu, że- moim zdaniem- można było spokojnie ją zmieścić na maksymalnie 300 stronach! ;D

...

W pracy sporo się dzieje, ale jakoś nie chce mi się o tym pisać. Dziś uzupełniłam szkolny profil fb i wystarczy. 

...

Zima powoli odchodzi w zapomnienie. Z jednej strony mi jej żal, a z drugiej- pora na zmianę. :) Zaczęłam od firanki i zasłonek. Od razu jakby więcej słońca mam w pokoju. :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 275