wtorek, 22 kwietnia 2014

Kiedy w piątek wyszliśmy z kościoła, niebo płonęło. I jak tu nie wierzyć w symbole?

piątek, 18 kwietnia 2014

Dziś dopiero Wielki Piątek, a mnie od rana po głowie "chodzi" utwór Resucito. A jakby tego było mało- tradycyjnie zresztą- w uszach brzmią mi wielkoczwartkowe kołatki.

Akumulatory powoli się ładują. :)

środa, 16 kwietnia 2014

Dzieci przyniosły jajka, domowej roboty wędliny, chleb, masło i babkę. Usiedliśmy przy wspólnym stole i- rozmawiając- pałaszowaliśmy te smakołyki aż nam się uszy trzęsły. :)) Pierwszy raz w ten sposób świętowałam zbliżającą się Wielkanoc, ale nie żałuję- to była naprawdę sympatyczna lekcja. :)

...

Jutro pierwszy dzień Triduum. Czas refleksji, wyciszenia. Muszę naładować akumulatory, bo czuję, że znów są mocno zużyte...

...

Pięknych Świąt, Kochani! :)

15:28, aspazja1981
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Po weekendowych perypetiach, związanych z nowym wydaniem gazetki, dziś mogę odetchnąć z ulgą: zostawiłam w szkole nakład przygotowany do sprzedaży!

Dzieci- przynajmniej częściowo- mogły zobaczyć, ile czasu zajmuje przygotowanie gazetki do kolportażu. Samo kserowanie zajmuje ok. 45- 60 minut (w zależności od ilości stron), do tego dochodzi składanie luźnych kartek w całość (20- 30 minut, w zależności od ilości osób i manualnej sprawności tychże) oraz wcześniejsza obróbka tekstów i zdjęć (zwykle zajmuje mi to kilka godzin- ok. 6 czy 7). Większość prac wykonuję w swoim wolnym czasie. Czasem- tak jak dziś- mam szansę zaangażować do składania również uczniów i robię to w ramach koła reporterskiego czy przerw. I choć lubię to robić, nie jestem w stanie wydawać gazetki częściej niż raz na dwa miesiące. Na szczęście dzieci to rozumieją.

Ktoś, patrząc na to z boku, może powiedzieć, że to gra nie warta świeczki. A jednak robię to już cztery lata i wciąż tak samo cieszy mnie radość dzieci na widok własnego artykułu, zamieszczonego w gazetce, czy ich zaangażowanie w pracę redakcyjną i kolportaż. :)

wtorek, 08 kwietnia 2014

Za oknem pierwsza wiosenna burza. Ten deszcz jakoś mnie nie dziwi- zawsze pada, gdy umyję okna! ;D

W szkole- i w moim życiu- szykują się wielkie zmiany. Wiem o nich od czwartku, ale jeszcze nie ochłonęłam.

Słucham Anity Lipnickiej, piję Malibu i piszę protokół z konferencji. A w głowie kołaczą mi Twoje słowa...

"Pozwól sercu prowadzić cię..."

poniedziałek, 07 kwietnia 2014

Któregoś dnia to miasto będzie należeć do mnie.

Na razie chodzę, patrzę. Na razie nic.

M. Świetlicki

wtorek, 01 kwietnia 2014

Trochę okrzepłam. Postanowiłam nie martwić się jednostkowymi opiniami (tym bardziej, że zarzuty nie były skierowane pod moje nazwisko) i zwyczajnie robić swoje, ponieważ nie od dziś wiadomo, że dla dzieciaków warto się starać. :)

Sprawdzian za nami. Uczniowie mówili, że zadania były proste i... mieli rację, ale i tak nieco obawiam się wyników. Pożyjemy, zobaczymy! :)

W przyszłym tygodniu mamy rekolekcje, podczas których będziemy się szkolić z nowej formuły sprawdzianu. Poza tym planuję poćwiczyć nieco swoje umiejętności dotyczące obsługi tablicy, no i czekają mnie konsultacje.

Tyle o pracy.

Do dzisiejszego spotkania z Teamem ostatecznie nie doszło, więc zabrałam się za ciąg dalszy porządków. Przy okazji solennie obiecałam sobie, że koniec z chomikowaniem! Wyrzucam więc wszystko, co zbędne, ale końca tej pracy nie widać. ;)

poniedziałek, 31 marca 2014

... a to dlatego, że cały ten absurdalny konflikt śni mi się po nocach. Co gorsza- jeśli ktoś chciał, byśmy czuli większą motywację do pracy, to akurat na mnie wywarł odwrotny wpływ. Mój żołądek przypomina wyżętą ścierkę i najchętniej zostałabym dziś w domu. Powtarzam sobie jednak, że z problemami trzeba stanąć oko w oko, a nie uciekać przed nimi jak tchórz. Zresztą dzieci w tej sytuacji nie są niczemu winne. Dla nich zatem włożyłam na twarz maskę, spakowałam torbę i właśnie wybieram się do pracy.

sobota, 29 marca 2014

Nie wiem, po której stronie powinnam stać. Czy mogę nie stawać po żadnej? Póki co słucham racji tej najbardziej aktywnej strony i bywa, że przytakuję, ale nie jestem pewna słuszności wszystkich zastrzeżeń. Gdyby przyszło mi głosować, chyba miałabym z tym ogromny problem.

Jestem zmęczona klimatem zawiści, sporów, narzekania. Chciałabym zwyczajnie "robić swoje", ale- mimowolnie- czekam na cios, który może paść z każdej strony.

Na szczęście nie samą pracą żyje człowiek. :) Melduję zatem, że ogródek mam uporządkowany, bratki posadzone, porządki w domu na ukończeniu, a niedługo ma też "dotrzeć" nasz komplet wypoczynkowy. Jest więc szansa, że świąteczną herbatę wypiję w nowym pokoju. :)

W przyszłym tygodniu planuję uprzątnąć pomieszczenie na kuchnię. Poza tym na wtorek umówiłam się z moim Teamem. :) Mam nadzieję, że dojdzie do spotkania i minie ono w bardzo przyjemnej atmosferze.

Jutro natomiast zabieramy teściową i rodziców na musical Dźwięki muzyki. Bardzo się cieszę, że kiedyś kupiliśmy bilety, bo potrzebuję odetchnąć od problemów w pracy. Mam nadzieję, że wyjazd do Białki (czwartek- sobota) również mi w tym pomoże. :))

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 226
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Zakładki:
Coś dla ciała:
Do poczytania:
Do posłuchania:
@Kontakt:
Ku pamięci!
Ludzie sms'y piszą ;-)
Na wspólnym, czyli:
Pogodynka:
To lubię- kobiecym okiem:
To lubię- męski punkt widzenia: